Translate

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Projekt 333 ? / Project 333 ?

     Ostatni weekend był dla mnie swoistym sprawdzianem - jak poradzę sobie w kwestii wyprzedaży...? W przeszłości zdarzało mi się wracać do domu z ogromną ilością rzeczy, które kupiłam na wyprzedażach. Niektóre z nich okazały się trafionymi zakupami, natomiast inne nie i ostatecznie kończyły na dnie szafy. Chyba największy problem związany z wyprzedażami jest taki, że widząc jakąś rzecz w okazyjnej cenie przestajemy się zastanawiać czy jest ona naprawdę potrzebna? czy konieczny jest jej zakup? Z małych kwot tworzą się duże kwoty... a nie ukrywajmy dość trudno jest kontrolować się na wyprzedaży kiedy tak wiele rzeczy kusi okazyjną ceną !

     Będąc w galerii handlowej otoczona z każdej strony witrynami sklepowymi z których każda  dosłownie krzyczące - "sale", "-50%" "-70%" chyba pierwszy raz nie odczułam potrzeby, że muszę niezwłocznie wejść do jakiegoś sklepu, bo inaczej przepadnie mi jakaś super okazja ! Prawda jest taka, że czułam się zmęczona i przytłoczona natłokiem ludzi będących w "ferworze walki" wyprzedaży. Oczywiście zakup jakiejś rzeczy po okazyjnej cenie jest super, ale czy tak naprawdę na wyprzedaży nie kupujemy tylko dlatego, że coś jest po prostu przecenione? 

     Odwiedziłam kilka sieciówek, ale nic nie kupiłam ! Może i wpadło mi kilka okazyjnych cenowo rzeczy w oko, ale przymierzając je zaczęłam się zastanawiać - czy naprawdę są mi nie zbędę? czy potrzebuję kolejnej pary jeans albo szarą bluzę? ... okazuje się, że nie ! Wcale nie mam potrzeby kupna kolejnej pary jeans ponieważ mam w szafie około 10 par jeans - dokładnie, też odnoszę wrażenie, że jest ich trochę za dużo... 

     Tak więc po udanych zakupach spożywczych wróciłam do domu z postanowieniem przeprowadzenia niezwłocznego i dogłębnego remanentu w swojej szafie ! Jakiś czasu zainteresowałam się projektem 333 i coraz bardziej przekonuję się do podjęcia wyzwania i stworzenia "kapsułkowej" garderoby - capsule wardrobe. Poniżej zamieszczam link do strony projektu 333.



 
     Projekt 333 wydaje się być bardzo interesujący, ale tak naprawdę to nie wiem czy uda mi się go w pełni zrealizować - ograniczyć się do 33 rzeczy, które będę nosiła 3 miesiące? Z logicznego punktu widzenia, żyję w kraju w którym występują 4 pory roku - czyli tak naprawdę co 3 miesiące sama natura  wymusza na nas zmianę garderoby. Więc może warto spróbować?




     Postanowiłam sporządzić plan działania. W najbliższych dniach skoncentruję się na gruntownym remanencie swojej szafy. Zdecyduję co wejdzie w skład mojej capsule wardrobe, pozostałe rzeczy zostaną posegregowane na cztery grupy: szafa, dary, śmieci i oczekujące. Chyba najbardziej obawiam się grupy oczekujące... bo czasami trudno nam się rozstać z jakąś rzeczą i zostawiamy ją z przekonaniem, że jeszcze kiedyś ją założymy - niestety nie dzieje się tak w większości przypadków. W międzyczasie zamierzam poszerzyć swoje informacje na temat capsule wardrobe oraz project 333 - zdjęcia w internecie, artykuły, blogi, You Tube. Doświadczenia i rady innych ludzi czasami naprawdę okazują się bardzo pomocne i w znacznym stopniu ułatwiają nam życie.

     Postanowiłam działać stopniowo, a przede wszystkim bardzo rozważnie i co najważniejsze dać sobie czas. Nikt nie powiedział, że jednego dnia trzeba skompletować całą capsule wardrobe lub 33 rzeczy z project 333 ! Uważam, że nie warto działać szybko, bo wówczas można podjąć pochopne decyzje i np będziemy żałować, że oddaliśmy lub wyrzuciliśmy daną rzecz a zatrzymaliśmy coś co tak naprawdę nam nie odpowiada. Wszystkie zmiany jakie zachodzące w naszym życiu potrzebują czasu... zmiana stylu życia na prost u elegancki również. Daj sobie czas i z przyjemnością stwórz nową prostą i elegancką garderobę !

- keep life simple -

Anna

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz