Translate

środa, 10 lutego 2016

Zmiany... / Changes...

     Początek lutego zaowocował zmianami... pewne z nich były zaplanowane wcześniej jako postanowienia noworoczne, inne były całkowicie spontaniczne... Ostatnie tygodnie upłynęły bardzo intensywne.  Postanowiłam wykorzystać ten czas na zrobienie sobie krótkiej przerwy w pisaniu, a jednocześnie przemyślenie w jakim kierunku ma "iść" prowadzony przeze mnie blogu... 

 

Przeprowadzka




  
     Zmiana miejsca zamieszkania nie była z góry zaplanowana. Oczywiście rozważaliśmy w przyszłości możliwość przeprowadzki do większego mieszkania. Przez ostatnie 3 lata mieszkaliśmy w malutkiej kawalerce z aneksem kuchennym,  maleńką łazienką i przedpokojem. Jednak od jakiegoś czasu żyło nam się coraz trudniej... zarówno ja, jak i MM w większości pracujemy w domu, a niestety  mieszkanie w kawalerce nie ułatwia tego... Pod koniec stycznia pojawiła się możliwość przeprowadzi do M2. Cena wynajmu była niewiele wyższa w porównaniu z tym co płaciliśmy dotychczas. Poza tym mieszkanie znajdowało się kilka bloków dalej od ówczesnego miejsca zamieszkana. Skontaktowaliśmy się z biurem... umówiliśmy na spotkanie i... podjęliśmy decyzję o przeprowadzce ! Tak więc od początku lutego mieszkamy w nowym mieszkaniu.


Wyzwanie - 28 dni diety wegańskiej 







     Od dłuższego czasu interesuję się coraz bardziej dietą wegańską. Czytam książki, blogi, gazety. Oglądam filmy dokumentalne oraz kanały na YouTube o tej tematyce. Od dość dawna praktycznie nie spożywałam już mięsa, a moja dotychczasowa dieta oparta była w większości na warzywach, owocach oraz niewielkiej ilości produktów odzwierzęcych tj. masło, sery, miód, sporadycznie mleko. Jako osoba po tyroidektomii borykam się z problemem niedoczynność tarczycy... Bardzo istotną kwestią dla osób z niedoczynnością tarczycy jest właściwa dieta, która ma na celu nie tylko utrzymanie w "ryzach" wagi, ale przede wszystkim ma wpływać na poprawę stan zdrowia. Zaintrygowana dietą wegańską postanowiłam poddać się wyzwaniu i z dniem 01 lutego rozpocząć  28 dni diety wegańskiej. Sama jestem ciekawa rezultatów?... Nie wiem czy po 28 dniach nadal pozostanę na diecie wegańskiej czy wrócę do diety wegetariańskiej... a może mix obu diet? Zaznaczam, że nie zamierzam poruszać na blogu aspektów ideologicznych związanych z dietą wegańską ! Możliwe przyszłe posty skupiały się będą wyłącznie na diecie.


Blog - zmiany





     Przerwa w pisaniu pozwoliła mi na zastanowienie się zarówno nad dotychczasową formą bloga jak i możliwymi zmianami jakie chciałabym wprowadzić. Postanowiłam stworzyć harmonogram postów i założyłam, że raz w tygodniu będzie się pojawiał nowy post. Nie zdecydowałam jeszcze w jakim konkretnym dniu będą się pojawiały nowe posty...Oczywiście nie jest powiedziane, że liczba ta nie ulegnie zwiększeniu np. do 2 lub 3 postów w tygodniu. Ponadto niebawem pojawią się na blogu nowe kategorie dotyczące m.in.: oszczędzania, zdrowego odżywia się itp. - tak więc zapraszam serdecznie !

       Zmiany są nieodłączną częścią naszego życia... czasami skrupulatnie zaplanowane... czasami podejmowane dosłownie w ostatniej chwili... przynoszą z sobą nową inną rzeczywistość... zmieniają zarówno nas jak i nasze otoczenie... ponieważ życie to ciągła zmina...

- keep life simple -

Anna


    

6 komentarzy:

  1. O proszę, trzymam kciuki za dietę:) Byłam wczoraj u endo. i pochwalił moją decyzję o odstawieniu mięsa.

    A jeżeli chodzi o częstotliwość postów, też sobie wcześniej narzucałam i chciałam by pojawiały się 3 w tygodniu, ale przestałam. I czuję się z tym lepiej, bez presji i każdy post, który publikuję chcę by wyczerpywał temat w pełni i wnosił coś wartościowego dla czytelników;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziękuję Bogusiu ;) Na razie idzie mi całkiem dobrze, chociaż nie wiem jak zareaguje mój endokrynolog na wieść o diecie wegańskiej... moja morfologia wynik nie wygląda za dobrze... zobaczymy? Jedno jest pewne nie planuję wracać do mięsa. W kwestii częstotliwości postów postanowiłam stworzyć sobie harmonogram, który ma na celu pomóc mi zarządzać lepiej moim czasem ;)- Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. Mam nadzieję kochana, że przeprowadzka się udała tak jak i nam. Mamy przytulne i własne mieszkanko :) Każdy jest zadowolony :) Ściskam! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu przeprowadzka choć była dość długa i uciążliwa udała się, a teraz mieszkamy-wynajmujemy bardzo fajne mieszkanko, które jest zdecydowanie większe od poprzedniego. Bardzo się cieszę, że jesteście zadowoleni i życzę aby dobrze się Wam mieszkało w nowym domu - Ściskam :*

      Usuń
  3. Na posty o oszczędzaniu będę czekać cierpliwie :)Tym,czasem, powodzenia w przeprowadzce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Niebawem pojawi się post o oszczędzaniu na który serdecznie zapraszam - pozdrawiam :)

      Usuń