Translate

piątek, 11 marca 2016

"Sekrety urody Koreanek. Elementarz pielęgnacji" - Charlotte Cho / "The Little Book of Skin Care: Korean Beauty Secrets for Healthy, Glowing Skin" - Charlotte Cho

     Piękna i zadbana cera co marzenie chyba każdej kobiety bez względu na wiek... każdego dnia jesteśmy wręcz "bombardowane" reklamami przedstawiającymi aktorki, celebrytki, modelki o nieskazitelnie wyglądającej cerze... często porównujemy się z nimi zapominając o tak fakcie, że większość tych zdjęć jest po prost retuszowana przez programy takie jak photo shop ! 

    Sięgając po książkę Charlotte Cho nigdy nie przypuszczałam, że nasze historię mogą być tak do siebie podobne... ponad 5 lat temu dostałam szanse studiowania w Egipcie. Byłam dosłownie prze-szczęśliwa i właściwe do ostatniej chwili nie mogłam uwierzyć w fakt, że mam stypendium, że przeprowadzam się do kraju który od zawsze mnie fascynował... po przylocie zakwaterowana zostałam w akademiki wraz z innymi studentkami, które tak jak ja były stypendystkami. Było nas 30 z czego ja jedyna byłam Europejką ! Moje nowe koleżanki pochodziły z Chin, Hong Kongu, Korei Południowej oraz Japonii... nie będę ukrywała, że na początku czułam się dość nieswojo, ale z upływem dni zyskałam 29 świetnych koleżanek :) 

     Fakt mieszkania w akademiku powoduje, że dzieli się m.in.: łazienki... po dziś dzień doskonale pamiętam zszokowane wyrazy twarzy Wen pochodzącej z Hong Kongu oraz Kim z Korei , kiedy po raz pierwszy zobaczyły zawartość mojej kosmetyczki składającej się wówczas z mleczka do demakijażu, kremu i kremu pod oczy. Dosłownie oniemiały... Wen zadała mi tylko jedno pytanie "czy to jest Twoja cała pielęgnacja?!" ...infantylnie rzuciłam "tak"... i zawstydzona jak najszybciej skończyłam, a następnie udałam się do pokoju, który dzieliłam z Wen... Przyznam szczerze, że od momentu naszego spotkania byłam pod ogromnym wrażeniem stanu cery moich współlokatorek jednak tłumaczyłam to sobie genami.... W ciągu kolejnych dni, tygodni i miesięcy zostałam dosłownie "zasypana" poradami, sposobami oraz metodami azjatyckiej pielęgnacji cery ! Moje koleżanki chyba wzięły sobie za punkt honoru przekazanie mi tajników ich pięknej skóry, a ja niczym gąbka chłonęłam wszystkie informacje ! W ciągu całego roku akademickiego moja cera przeszła istną transformację ! Z poszarzałej i problematycznej skóry do idealnej, promiennej i zadbanej !!! Byłam szczęśliwa... cieszyłam się pięknem mojej "nowej" cery, a moje koleżanki satysfakcją, że "nawróciły mnie na piękną stronę cery" ;) Pamiętam, że bardzo dziwiło mnie wówczas ich podejście... ponieważ większość kobiet, które znam lub poznałam dotychczas raczej zatrzymuje sekrety swojej urody dla siebie... a one czerpały satysfakcję dzieląc się ze mną swoja wiedzą o pięknej skórze i to było wspaniałe !




     Autorka "Sekretu urody Koreanek" Charlotte Cho pomimo, iż jest Koreanką dopiero po przeprowadzce do Korei Południowej z USA odkryła czym jest koreańskie pojęcie pięknej cery. Po powrocie do Stanów otworzyła sklep SOKO GLAM oraz zaczęła prowadzić bloga i dzielić się swoimi poradami w wiodących magazynach kobiecych. Książka napisana jest bardzo fajnym językiem, ponadto zawiera urocze ilustracje - rysunki. Podzielona jest na 11 rozdziałów. Opatrzona wstępem i podziękowaniami. Pozycja jest wydana w miękkiej okładce, na beżowym papierze.




     Z niecierpliwością czekałam na polskie tłumaczenie "Sekretów urody Koreanek". Oczywiście pozycja była kilka miesięcy temu dostępna w wersji angielskojęzycznej, jednak zdecydowałam się zakupić polską wersję chociażby ze względu na bliskie mi osoby, którym czytanie po angielsku mogłoby sprawiać kłopot. Charlotte Cho na łamach swojej książki krok po kroku zaznajamia czytelnika z prostymi metodami. Tłumaczy istotę tzw. wieloetapowej pielęgnacji. Autorka udowadnia, że systematyczna pielęgnacja właściwie dobranymi kosmetykami jest gwarancją pięknej cery. Celowo nie będę szczegółowo opisywała tej pozycji, ponieważ chcę Was gorąco zachęcić do jej lektury ! Książka dostępna jest w księgarniach. Swoją zakupiłam na WOBLINK 

     Zapewne dla wielu osób stosowanie wieloetapowej pielęgnacji może wydawać się trudne, czasochłonne i kosztowne... nie jest to prawda. Po kilku tygodniach od momentu wprowadzenia zmian zobaczyć można pierwsze dość spektakularne efekty. Po pierwsze cera jest dobrze oczyszczona, po drugie lepiej nawilżona, po trzecie poprawia się jej ogólny stan - znikają niedoskonałości, przesuszenia itd. Kluczem do pięknej cery nie jest tylko zmiana sposobu pielęgnacji ale również kosmetyki właściwie dobrane do stanu cery a nie wieku !!! Nie rozumiem tego panującego w Polsce, Europie i Stanach panuje moda na kategoryzowania kosmetyków wg wieku 25+, 50+, 60+ itd... przecież ktoś może mieć 20 lat i zmarszczki jak osoba 45 letnia bo niewłaściwie dbał o cerę ! 
     Czytając książkę Charlotte Cho powróciły wspaniałe wspomnienia... jestem ogromnie wdzięczna każdej z moich koleżanek, ponieważ dzięki nim od 5 lat jestem fanką tzw wieloetapowej pielęgnacji, a moja cera pomimo upływu lat jest zadbana, wygląda promienni i zachowała młodzieńczy urok... 


- keep life simple -


Anna


34 komentarze:

  1. OO to cos nowego
    i wyglada bardzo interesująco
    http://happinessismytarget.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest naprawdę świetna ! Gorąco polecam - pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Sporo ostatnio słyszałam na temat tej książki. Wiele dziewczyn naprawdę ją chwali, ale chyba dopiero Twoja opowieść o przygodach z Twoją pielęgnacją tak na dobre i ostatecznie przekonała mnie do zakupu tej książki i dowiedzenia się nieco więcej o sekretach urody Koreanek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że moje doświadczenia pomogły podjąć Ci decyzję :) Przypuszczam, że podejście do pielęgnacji jakie przedstawia w książce Charlotte Cho, może Cię na początku trochę zdziwić - tak było w moim przypadku ;) Życzę miłej lektury i serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  3. często widzę tę książkę na blogach, chyba w końcu stanę się jej posiadaczką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci gorąco tę pozycję - pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Zaciekawiłaś mnie tą książką. Sama cały czas próbuję jakoś 'uporządkować' stan mojej skóry. ;) Chętnie się rozejrzę za tą pozycją.
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco namawiam Cię do spróbowania koreańskiej pielęgnacji ! Metoda wieloetapowa na początku może zajmować trochę więcej czasu niż dotychczas stosowana przez Ciebie pielęgnacja, jednak uwierz mi warto ! Od ponad 5 lat jestem wierna tylko tej metodzie, ponieważ gwarantuje mi ona zadbaną i promienną cerą pomimo faktu, że mam niedoczynność tarczycy i borykam się z bardzo suchą i wrażliwą skórą. Istotny jest dobór odpowiednich kosmetyków, ale przypuszczam że po przeczytaniu rad zawartych w książce Charlotte Cho będzie to bardzo łatwe - Powodzenia - pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Widziałam już chyba wszędzie na blogach tą książkę, a nawet w Empiku ją przeglądałam, ale nie kupiłam. Chociaż Twój wstęp do "recenzji" ogromnie mnie zafascynował! Kto wie, może sięgnę i po tą pozycję w niedalekiej przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka w ostatnim czasie stała się faktycznie bardzo popularna i wiem, że recenzje pojawiają się na wielu blogach. Domyślam się, że wkrótce wybuchnie istny "bum" na wieloetapową metodę pielęgnacji, a zapewne potem na makeup i azjatyckie tricki ! Dla mnie to żadna nowość, ponieważ od ponad 5 lat stosuję ten sposób pielęgnacji cery codziennie :) Tak jak pisałam w recenzji metodę tę poznałam na studiach w Egipcie. Dzięki moim świetnym koleżankom z różnych zakątków Azji miałam przyjemność poznania ją empirycznie a nie z książki... tak więc mam wiele zabawnych wspomnień związanych z nauką wieloetapowej pielęgnacji - w pewnym sense można powiedzieć, że metoda przyszła do mnie a nie ja do metody ;) Teraz pewnie moje zamiłowanie do azjatyckich kosmetyków jest oczywiste dla wielu osób. Nie namawiam nikogo, ale uważam że metoda zasługuje na szanse i mówię to z własnego doświadczenia. Jeżeli zainteresowała Cię metoda Bogusiu to zapraszam Ci do moich wcześniejszych postów o pielęgnacji gdzie jest opisana krok po kroku w sposób jaki się nauczyłam od dziewczyn - Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  6. Muszę zapoznać się z tą lekturą :)

    wmymswieciewitam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Koniecznie musze to przeczytac :) Wooho11.blogspot.com zapraszam, milo by mi bylo jakbys wpadla i zostawila cos po sobie, dopiero zaczynam i potrzebuje odrobiny motywacji :) jak Ci sie spodoba to zaobserwuj :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę miłej lektury i powodzenia w tworzeniu bloga - serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Miałam już ją w rękach,ale odłożyłam i to był chyba błąd:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecam Ci pozycję - pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Świetna książka :D! Uwielbiam takie fajne wizualizacje ! Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam na nowy post! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie ilustracje zawarte w tej książce są bardzo fajne - pozdrawiam :)

      Usuń
    2. RLM dziś mówiła o nim na snapie bodajże ;p

      Usuń
  10. Nie czytałam książki, ale chetnie bym po nią sięgnęła :) ja do pielęgnacji twarzy przyjmuje ogromna wagę i niestety nadal jeszcze spotykam sie z osobami, które dobrej pielęgnacji nie sa świadome :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podzielam Twoją opinię, że właściwa i systematyczna pielęgnacja cery jest bardzo ważna zwłaszcza jeżeli chcemy zachować piękną i promienną cerę przez długie lata...sama też mam do czynienia z osobami, które nie podchodzą do pielęgnacji trochę po "macoszemu". Kiedyś będąc na imprezie znajoma dała mi radę, że powinnam "zacząć regularnie chodzić na solarium wtedy moja biała jak mąka cera będzie opalona i zdrowo wyglądająca". Moja odpowiedz była prosta "dziękuję, ale bardzie niż na orzechowej cerze zależy mi na zachowaniu przez długie lata zadbanej cery, a solarium może i daje ładny kolor skóry, ale strasznie negatywnie wpływa na jej stan". Miłej lektury - serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  11. Ania, zainteresowałaś mnie swoimi opowieściami, moze napiszesz więcej o swojej codziennej rutynie, jak ty dbasz o cere. Pewnie juz przetestowałaś sporo kosmetyków i wypracowałaś sobie swój własny codzienny rytuał?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisząc ten post zastanawiałam się nad tym... jednak nie byłam do końca pewna, ponieważ pojawiły się na blogu wcześniej posty o pielęgnacji. Dzięki Twojemu komentarzowi Natalio zdecydowałam się i niebawem pojawią się na blogu posty o mojej codziennej pielęgnacji. Dziękuje za motywację i serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  12. Nigdy nie zwracałam uwagi na to dla której grupy wiekowej przeznaczony jest kosmetyk. Jednak zawsze informuję o tym w recenzjach na swoim blogu jeśli producent zamieścił taką informację. Uwielbiam kosmetyki azjatyckie i od lat tak jak Ty praktykuję wieloetapową pielęgnację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie jeżeli producent zamieszcza informację o przedziale wiekowym warto zamieścić ją w recenzji, ponieważ wiele osób kieruje się tą kategorią przy wyborze kosmetyków - pozdrawiam :)

      Usuń
  13. już kiedyś zastanawiałam się nad tą książką :)) fajna recenzja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa - pozdrawiam :)

      Usuń
  14. ja kupiłam i nie żałuję, chociaż jestem w połowie, to już jestem ją w stanie polecić każdemu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest naprawdę świetna. Pełna informacji przekazanych w bardzo przyjemny, a momentami wręcz zabawny sposób. Miłej lektury - pozdrawiam :)

      Usuń
  15. Wow, co za historia byłaś w Egipcie! Niesamowite :), co do pielęgnacji cery to słyszałam, że Azjatki mają fioła na tym punkcie, ja od dwóch lat również zaczęłam zagłębiać jak dbac o cerę generalnie zdrowie. Bardzo fjany post i z chęcią przeczytałabym książeczkę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za miłe słowa - Mieszkałam i studiowałam w Egipcie ponad 3 lata :) faktycznie Azjatki mają zupełnie inne podejście zarówno do pielęgnacji cery, jak i dbania o zdrowie, odżywiania, czy stylu życia... książkę naprawdę gorąco polecam - jest świetna - napisana fajnym językiem i pełna informacji - miłej lektury - serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  16. Książka wydaję się naprawdę bardzo ciekawa ;)Już wiele o niej słyszałam pozytywnych recenzji ;)

    http://mylifenata.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sekrety urody... to bardzo ciekawa pozycja godna uwagi - pozdrawiam :)

      Usuń
  17. Poczułam się tak zachęcona ze już ja zamówiłam :-) w księgarni Znak jest dziś na nią promocja :-) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń