Translate

piątek, 15 lipca 2016

Cook Book - Basbousa - بسبوسة

     Rozpływająca się w ustach basbousa, jest dla mnie niczym słodki pocałunek wspomnień... nigdy nie zapomnę dnia, kiedy skosztowałam jej po raz pierwszy... upalny dzień... dobiegający gwar ulic... kafejka w samym centrum kairskiego Downtown... unoszący się w powietrzu zapach świeżo parzonej kawy z kardamonem... i ona... mała, złocista, słodka kwadratowa kosteczka rozpływającej się w ustach basbousy ! ...istna rozkosz dla podniebienia... 

     Basbousa w wolnym tłumaczeniu oznacza "tylko buziak". Sama nazwa wiąże się z dość zabawną - chociaż nie do końca wiadomo czy prawdziwą - historią o mężu i żonie. Po powrocie do domu mąż zastał żonę w kuchni tworzącą nowe słodkości. Chciał pocałować ją na przywitanie, jednak ta zaabsorbowana pracą stwierdziła, że "nie ma czasu, jest zajęta i nie teraz..." stojący w kuchni mąż powiedział "tylko buziak". Po kilku dniach małżeństwo odwiedzili goście, a żona z dumą zaserwowała swoje najnowsze słodkości. Kiedy padło pytanie jednego z gości - jak nazywa się ciasto? skonsternowana żona nie wiedziała co odpowiedzieć, ponieważ nie wymyśliła dotychczas żadnej nazwy... w tym momencie w trącił się mąż i powiedział - "jak nazywa się ciasto? - basbousa"! 

     Z upływem czasy i naszymi regularnymi wizytami w kafejce... w przeciągu kilka lat staliśmy się nie tylko stałymi bywalcami, ale również w pewnie sposób zaprzyjaźniliśmy się z pracującymi w niej ludźmi... dzięki temu poznałam m.in. tajniki parzenia kawy po arabsku ! Gotowanie to moja wielka pasja... tak więc postanowiłam wykorzystać szansę, jaką dało mi mieszkanie przez kilka lat w Egipcie i poznać kuchnię arabską, która jest istnym miksem smaków oraz aromatów pochodzących różnych krajów. Osobiście nie znam chyba osoby, która od czasu do czasu nie pozwoliłaby sobie na "coś słodkiego" ...może tym razem będzie to maleńka kosteczka przepysznej basbousy !
     

Basbousa - بسبوسة




Przepis:
 
     Ciasto rozpoczynamy od przygotowanie syropu, którym po upieczeniu należy nasączyć basbousę.


Syrop
  • 1 szklanka wody
  • 1 szklanka cukru
  • sok z połowy małej limetki lub 2 łyżki soku z cytryny
 
     Do rondla wlewamy wodę, dodajemy sok z limetki oraz wsypujemy cukier. Całość mieszamy i podgrzewamy, aż do zagotowania się syropu, a następnie redukujemy gaz i gotujemy prze kilka minut. Gotowy syrop odstawiamy do przestygnięcia.

Ciasto
  • 2 szklanki kaszy manny
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia 
  • 150 gr jogurtu naturalnego bio
  • około 100 ml mleka - dopełniamy szklankę w której znajduje się jogurt !
  • 1/2 szklanki masła sklarowanego lub masła rozpuszczonego
  • 1/2 szklanki cukru  
  • ekstrakt waniliowy ewentualnie olejek waniliowy
  • 1/3 opakowania płatków migdałowych pokruszonych
  • migdały do przybrania ciasta

     Wszystkie suche składniki tj. kaszę mannę, mąkę, proszek do pieczenia, cukier oraz pokruszone migdały przekładamy do miski i dokładnie mieszamy. Do szklanki wlewamy jogurt naturalny i uzupełniamy szklankę do pełna mlekiem - około 100 ml, a następnie całość dokładnie mieszamy otrzymując gładki mix jogurt-mleko. Rozpuszczone masło sklarowane oraz mix jogurt-mleko wlewamy do suchych składników. Całość dokładnie mieszamy uzyskując dość gęstą masę, którą przekładamy do wyłożonej papierem do pieczenia  kwadratowej blachy o wymiarach 20x20 cm - może być większa blacha lub okrągła. Wygładzamy wierzch ciasta zwilżoną ciepłą wodą sylikonową szpatułką, a następnie kroimy delikatnie nożem na niewielkie kwadraty - uzyskałam 16 kwadratów ! Na środku każdego kwadratu układamy 1 migdał i delikatnie dociskamy go do ciasta. Pieczemy około 25 minut w 180C termoobieg. Ostatnie 3 minut pieczemy w temperaturze 250 C górna grzałka, aby nadać złoty kolor ciastu. Upieczone - ale jeszcze ciepłe - ciasto zalewamy syropem, a następnie odstawiamy do całkowitego wchłonięcia syropu. W momencie, kiedy cały syrop zostanie wchłonięty basbousa jest gotowa spożycia. Ciasto możemy przechowywać przez kilka dni w lodówce. Idealnie komponuje się parzoną kawą z kardamonem lub bitą śmietaną.


     Basbousa to tradycyjne i chyba jedno z najbardziej znanych ciast arabskich. W zależności od regionu może nieco różnić się składnikami np. dodatek wody różanej czy kardamonu... ale są to raczej "niuanse" wynikające z osobistych preferencji...  Ten prosty i przede wszystkim szybki w przyrządzeniu  deser jest idealną alternatywą dla gotowych i nie ukrywajmy drogich ciast ! Zwłaszcza kiedy za kilka godzin czeka nas wcześniej nie planowana wizyta gości... Wystarczy wcześniej zaopatrzyć domową spiżarnię w składniki ni do przyrządzenia barobusy ! W ciągu dosłownie 45 minut "wyczarujemy" oryginalny a zarazem orientalny deser, który z pewnością oczaruje swoim smakiem nawet najbardziej wyrafinowane podniebienia...

- keep life simple -

Anna

 

10 komentarzy:

  1. Powiem szczerze, że ten opis a szczególnie wstęp oczarował i chyba zakasam rękawy jeszcze dziś. Wypróbuję siły przed przyjazdem chłopaka, on lubi takie ciekawe przepisy i słodkości ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że basbousa przypadnie Wam do gustu. Życzę smacznego i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Thank you so much for your nice words - best regards :)

      Usuń
  3. Ciekawie to wygląda, ale widzę składniki, których nie jem, a nie wiem czy w wersji wegańskiej wyszłoby tak ładne i smaczne :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wegańskie składniki basbousy to jogurt, mleko i masło sklarowane, które osobiście uważam mogłabyś z powodzeniem zastąpić olejem kokosowym, jogurtem kokosowym i mlekiem roślinnym np kokosowym ;) Nie jestem jednak pewna czy w takich samych proporcjach jakie są w oryginalnym egipskim przepisie... poza tym zamieniłabym płatki migdałów na wiórki kokosowe ;) Mam nadzieję, że kiedyś wypróbujesz wegańską wersję basbousy - pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  4. fantastycznie, że masz dla nas przepis, nigdy nie smakowałam tego buziaka, ciekawa historia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że basbousa przypadnie Ci do gustu ;) Życzę smacznego i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  5. powiem, że smakowicie wygląda, ale ja to troszkę leniuszek kulinary jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że może kiedyś wypróbujesz basbousę ;) pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń