Translate

niedziela, 4 grudnia 2016

Grudzień 2016 - kosmetyki podstawowe / December 2016 - essential cosmetics

     Tegoroczny grudzień to nie tylko ostatni miesiąc dobiegającego końca 2016 roku ale również 24 miesiąc mojego minimalizmu kosmetycznego... dokładnie 2 lata temu postanowiłam wcielić w życie założenia minimalizmu kosmetycznego ! Początki nie należały do najłatwiejszych zwłaszcza, że w przeszłości większość moich zakupów nie była ani przemyślana a tym bardziej zaplanowania... po prostu szłam do sklepu, spodobało mi się, kupowałam... tak wyglądał schemat moich impulsywnych zakupów. Wówczas wydawało mi się, że w momencie zakupu czuję się zadowolona i w pewien sposób szczęśliwa, jednak nie była to prawda.... moje łazienka przypominała jeden wielki skład kosmetyków z czego większości po prostu nie używałam ! Największym "olśnieniem" był dla mnie moment segregacji a następnie wyrzucenia nieużywanych kosmetyków... spisywałam dokładnie co wyrzucam, a następnie sprawdzałam cenę za ile daną rzecz kupiłam... tu 10 zł, tam 30 a tu 50 zł... podsumowanie wszystkich kwot rzeczy, które trafiły do kosza dosłownie zaszokowało mnie... okazało się, że całkowita kwota była wysoka... bardzo wysoka... w tym momencie zdałam sobie sprawę, że wyrzucam niepotrzebnych, nieużywanych rzeczy ale wyrzucam do kosza moje pieniądze ! Pieniądze, które mogłam przeznaczyć na podróże lub rozwijanie moich pasji...

     Uświadomienie sobie problemu impulsywnych zakupów to pierwszy i chyba najtrudniejszy krok od którego powinno się zacząć. Nie jest łatwo wyzbyć się nawyku, ale jest to możliwe... wystarczy dokładnie poznać swoje potrzeby a potem planować zakupy. Obecnie po 24 miesiącach minimalizmu kosmetycznego zupełnie nie odczuwam potrzeby kupowania np. nowości... może dla wielu osób wyda się to dziwne, ale faktycznie tak jest ! Oczywiście od czasu do czasu pojawia się jakoś nowość w moich kosmetykach podstawowych ale jest w większości przypadków to "nowość" dla mnie a nie nowość na rynku ! Dokładnie planując zakupy wiem co w danym momencie się kończy i niebawem będę musiała zakupić. Poza tym doskonale znając swoje potrzeby mojej cery i wiem czego unikać w składzie produktów m.in.: SLS, oleje mineralne, alkohol czy duża ilość  konserwantów. Planowanie zakupów daje nam możliwość wcześniejszego przetestowania produktu - bezpłatne próbki - lub zapoznania się z opiniami i recenzjami o danym produkcie, dzięki czemu zmniejszamy ryzyko zakupu "nietrafionego" kosmetyku.

     Grudniowe kosmetyki podstawowe składają się z 7 rzeczy - 6 z nich to kosmetyki oraz 1go akcesoria kosmetycznego w postaci gąbki konjac. Po raz pierwszy zdecydowałam się na zakup 2 kosmetyków koreańskiej marki Benton, poza tym pozostałe 4 produkty lubianych i sprawdzonych przeze mnie marek. Całkowity koszt grudniowych kosmetyków podstawowych to  300 zł - tak więc w pełni wykorzystałam swój  założony miesięczny budżet oraz rezerwę.


Grudzień - kosmetyki podstawowe





Pielęgnacja twarzy:
  • Benton - Snail Bee High Content Steam Cream - 50 gr - bezzapachowy, gęsty, biały krem o bogatej konsystencji o działaniu anti-age. Idealnie nawilża oraz odżywia nawet bardzo suchą i wrażliwą cerę. Zawiera m.in. jad pszczeli, kwas hialuronowy, EFG oraz ekstrakt z filtratu ślimaka - pełna analiza składu. Krem ma krótki okres przydatności 6 m-cy od momentu otwarcie. Dostępny na eBay.
  • Benton - Snail Bee High Content Essence - 60 ml - bezzapachowy, lekki przezroczysty żel o działaniu anti-age. Bardzo szybko się wchłania pozostawiając cerę idealnie nawilżoną oraz wygładzoną. Esencja zawiera m.in. jad pszczeli, EFG, ekstrakt z aloesu oraz ekstrakt z filtratu ślimaka - pełna analiza składu. Dostępny na eBay
  • Secret Key - First Treatment Essence Rose Edition - po raz pierwszy zdecydowałam się na zakup wersji różanej, której skład nieco różni się od klasycznej dotychczas używanej przeze mnie esencji - pełna analiza składu.
  • Nature Republic - Real Nature Mask Sheet Acai Berry - 23ml/1szt - maseczka w płatku o działaniu anti-age. Dogłębnie nawilża oraz wygładza cerę. Zawiera ekstrakt z jagody Acai - pełna analiza składu. Zakupiłam w ofercie 7 sztuk za 21 zł. Dostępne na eBay.




Beauty tools:
  • Etude House - My Beauty Tool - od dość dawana zastanawiałam się nad zakupem naturalnej gąbki konjac. Ostateczny wybór padł na naturalną gąbkę konjac do mycia twarzy koreańskiej marki Etude House, która w bardzo delikatny sposób dokładnie oczyszcza cerę. Gąbka składa się w 100% z konjac. Średni koszt zakupu to około 16 zł w zależności od kursu walut. Dostępna na eBay.




Pielęgnacja włosów:
  • INSIGHT - DRY HAIR CONDITIONER -  silnie nawadniająca odżywka o subtelnym kokosowym zapachu. Wzmacnia suche i odwodnione włosy. Odżywka nie zawiera m.in.: parabenów, silikonów, sztucznych barwników, alergenów zapachowych oraz olejów mineralnych. Kosmetyk zawiera w składzie m.in.: ekstrakt z owsa, masła Illipe, oleju kokosowego oraz olej ze słodkich migdałów - pełna analiza składu.  Dostępny on-line oraz w wybranych sklepach na teranie całej Polski
  • INSIGHT - DAILY USE SHAMPOO - głęboko oczyszczający szampon o działaniu  energetyzujący i rewitalizującym. Szampon a działanie antyseptyczne, zapobiega zakażeniom skóry głowy. Nie zawiera m.in.: SLS, SLES, parabenów, silikonów, sztucznych barwników, alergenów zapachowych oraz olejów mineralnych. Szampon zawiera w składzie m.in.: ekstrakt z cytryny, masła z moreli, oleju słonecznikowego i oleju z kiełków kukurydzy - pełna analiza składu. Dostępny on-line lub w wybranych sklepach na terenie całej Polski.
     W tym miesiącu - podobnie jak w ubiegłym - zdecydowałam się na zakup szamponu INSIGTH ponieważ zauważyłam, że moje włosy nico przyzwyczaiły się od dotychczas używanego szamponu więc postanowiłam używać zamiennie raz szamponu do włosów przetłuszczających raz do codziennego mycia włosów. Pod koniec listopada ponownie ścięłam włosy. Long bob to dla mnie idealna fryzura - pielęgnacja i stylizacja nie wymaga dużo czasu ! Od czasu kiedy używam wyłącznie kosmetyków bez SLS i innych niekorzystnych składników stan moich włosów bardzo się poprawił. Włosy przestały wypadać ! Poza tym są zdrowe i zadbane mimo iż co kilka miesięcy robię highlights ombre. 

     Sześć lat temu, zanim jeszcze stało się to modne dzięki moim koleżanką z Japonii, Korei oraz Chin odkryłam wieloetapową pielęgnację cery. Szczerze powiedziawszy nie wyobrażam sobie innej metody pielęgnacji ! Jestem nie tylko wierną miłośniczką wieloetapowej azjatyckiej pielęgnacji, ale również wielką fanką azjatyckich kosmetyków. Na przestrzeni lat dokładnie poznałam potrzeby swojej cery i odkryłam swoich ulubieńców tj. wręcz kultowy krem do twarzy z filtratem ze ślimaka marki Mizon czy mój absolutny ulubienice od 6 lat SKIN 79 BB cream. W ciągu ostatnich 24 miesięcy zaczęłam coraz bardziej zwracać uwagę na skład kosmetyków. Staram się dokładnie analizować skład zanim zdecyduję się na zakup danego produktu. W tym celu postanowiłam stworzyć konto CSL_blog  które zawiera analizy poszczególnych kosmetyków. Jako osoba po całkowitej thyroidektomii tarczycy borykam się z suchą, wrażliwą a czasami nawet swędzącą skórą podobnie zresztą jak osoby cierpiące na niedoczynność tarczycy... nie tylko dla osób dotkniętych tą chorobą bardzo ważna jest właściwa pielęgnacja dlatego gorąco zachęcam - sprawdź skład zanim coś kupisz ! 
   
     W listopadowym poście wspominałam o planowanych zmianach... tak więc, grudniowe kosmetyki podstawowe są ostatnim postem z tej serii, ale nie ostatnim postem o kosmetycznym minimalizmie !!! W niedalekiej przyszłości pojawią się kolejne posty o moim wyborach kosmetycznych. Ponadto planuję częściej dzielić się swoimi opiniami o danym produkcie w ramach serii Reviews, ponieważ z własnego doświadczenia wiem, jak bardzo pomocna może być rzetelna i szczera recenzja - w tym miejscu chciałabym podziękować za rekomendację m.in. Bogusi autorce bloga Piękno i Minimalizm, Oldze z A piece of Ally ,  Żanecie z Babski Kącik, Ani z  Womens Passions, Agacie z The Natural Minimalism oraz Dominice autorce bloga dpblog  . Dotychczas co 6 miesięcy pojawiał się na blogu post z serii Emptie  który obejmował wszystkie zużyte przeze mnie kosmetyki w tym okresie czasu. Szczerze powiedziawszy "magazynowanie" pustych opakowań przez pół roku jest dość uciążliwe... tak więc, w najbliższym okresie czasu pojawi się ostatni post w tej formie. Przyszłe posty będą pojawiały się częściej tzn. w momencie kiedy zużyję kilka produktów.


     Grudzień to dla mnie miesiąc podsumowań oraz planowania nadchodzącego się nowego roku... jak już kilkakrotnie wspominałam postanowiłam wprowadzić kilka zmian na blogu, które są głównie podyktowane moimi stylem życie opierającym się na idei minimalizmu oraz slow life. Nie lubię "szufladkowania" i staram się tego unikać... osobiście uważam, że sami decydujemy kim jesteśmy i jak chcemy żyć... podobnie jak uważam, że nie ma tak naprawdę jednej "idealnej definicji minimalizmu".... każdy z nas jest inny... ma inne potrzeby i oczekiwania... dlatego to co dla jednej osoby jest minimalizmem dla innej może nim nie być... Dwa lata doświadczenia nauczyło mnie przede wszystkim pokory, wyrozumiałości i zrozumienia.... zrozumiałam, że popełniane przeze mnie błędy mogą nauczyć mnie więcej niż niejedna "dobra rada" pod warunkiem, że obiektywnie spojrzę na sprawę i będę się starała zrozumieć faktyczne źródło problemu.... Idee minimalistyczne pomogły mi uporządkować nie tylko "chaos" w mojej garderobie czy kosmetykach.... pomogły spojrzeć na siebie oraz moje życie z innej perspektywy... skłamałabym gdybym powiedziała, że minimalizm nie zmienił mnie... zmienił ! Nie jestem ideałem bo takie nie istnieją... ale jestem tam gdzie chcę być... jestem tym kim jestem i dobrze mi z tym... a co najważniejsze moje życie jest takie o jakim zawsze marzyłam... proste...a przez to piękne... bo piękno tkwi w prostocie !


- keep life simple -

Anna 

     

13 komentarzy:

  1. Ale masz ładną pielęgnację, ja próbuje nie chomikować, ale jest to ciężkie. U mnie benton z tego co patrzyłam nie dałby rady, ale za to secret key jest na liście do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :) Secret Key FTE to absolutny ulubieniec, który gorąco Ci polecam. Wersja różna różni się nieco składem od klasycznej, ale również jest bardzo dobra i godna uwagi - pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    2. O to muszę się przyjrzeć :)

      Usuń
  2. Na takie cudeńka miło wydawać pieniądze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrej jakości kosmetyki są warte swojej ceny, chociaż nie zawsze dobrej jakości kosmetyk musi być bardzo drogi. Idealnym przykładem jest tu np. Secret Key FTE albo masło do ciała marki Bielenda Vegan Friendly - pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  3. Na takie kosmetyki na prawdę warto popełnić zakupy. I chyba też się na nie skusze. Bardzo ładne zdjęcia. A u mnie Haul z BLACK FRIDAY także wpadaj i komentuj/obserwuj.
    http://malgosianablogu.blogspot.com/2016/12/2-blogmas-black-friday.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa - pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  4. Świetnie się czyta Twoje doświadczenia, to jak minimalizm w Tobie dojrzewał, ewaluował:) Trzymam kciuki za dalsze poczynania. I oczywiście dziękuję za wspomnienie o moim blogu.

    OdpowiedzUsuń
  5. grudzień dopiero się zaczyna, złożyłam zamówienie w listopadzie i czekam na nie. w grudniu nie zamierzam kupić żadnego kosmetyku dla siebie a od stycznia jeszcze bardziej minimalizować zakupy Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. Skusiłabym się na pielęgnację włosów z Insights. Gdzieś już słyszałam o tych kosmetykach i to właśnie same superlatywy. Wielki plus za pomkę, mało które produkty do włosów takową posiadają.
    A co do idei minimalizmu - podpisuję się pod nią obiema łapkami. Natomiast slow life mi się marzy i muszę poczynić pewne kroki, które mogłyby mnie zbliżyć do tej idei.
    Pozdrawiam :) Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten krem Benton - Snail Bee High Content Steam i mnie kusi. Fajny skład i kuszące działanie. Chyba się w końcu na niego zdecyduję. W tym miesiącu zdecydowałam się również na ten szampon INSIGHT - DAILY USE. Czekam jednak na dostawę więc jeszcze nie mam pierwszych spostrzeżeń na jego temat. Mam nadzieję, że się nie zawiodę :) Ależ spodobały mi się Twoje słowa o pięknie, które tkwi w prostocie. Zdecydowanie się pod nimi podpisuję.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja się właśnie zaopatrzyłam w kilka pozycji od Benton Cosmetics w douglasie i będę testować. Już się doczekać nie mogę, bo tyle fajnych rzeczy słyszałam o tych kosmetykach z filtratem ze ślimaka ;)

    OdpowiedzUsuń