Translate

wtorek, 21 lutego 2017

February Financial Fasting - days 15-21

     Trzeci tydzień wyzwania okazał się być dość trudny w porównaniu z pierwszymi dwoma tygodniami... po pierwsze wyjazd, który był wcześniej zaplanowany... po drugie wizyta w sklepie Ikea, ponieważ planujemy w najbliższym okresie czasu wprowadzić kilka zmian w mieszkaniu w którym obecnie mieszkamy - jest to głównie związane z naszym życiem zawodowym i ma na celu ułatwić nam pracę, którą dość często wykonujemy w domu. Generalnie chodzi nam o wydzielenie obszaru tzw. domowego biura, którą będzie przez nas wzajemnie współużytkowana.

     Planując wyjazd postanowiliśmy ograniczyć możliwie o ile jest to możliwe wydatki do minimum, zwłaszcza te związane z jedzeniem i piciem.  Przed wyjazdem przygotowaliśmy i zabraliśmy z sobą kanapki, wodę - przefiltrowana woda z kranu i przelaną do bidony Starbacks, orzechy i suszone owoce oraz kawę w kubkach termicznych Starbucks. W ten prosty sposób zaoszczędziliśmy dobre kilkadziesiąt złotych. W kwestii lunch z pomocą przyszedł nam voucher, który MM otrzymał w prezencie od naszych przyjaciół.  Dzięki temu zjedliśmy przepyszne sushi w restauracji Hanami Sushi  i nie wydaliśmy ani złotówki ! Korzystając z okazji wieczorem postanowiliśmy wybrać się do Ikea i dokładnie obejrzeć regał, który planujemy niebawem zakupić. Ku naszemu zaskoczeniu okazało się, że dla posiadaczy karty Ikea Family kawa lub herbata od poniedziałku do piątku jest darmowa ! Od dawna kupuję jedynie świece Ikea i był to jedyny zakup tego dnia. Tym razem zdecydowałam się kupić 2 świece z kolekcji Sommar 2017 - żółtą i fioletową. Po pierwsze ze względu na zapach, po drugie ze względu na opakowanie - szklany słoik z metalowym przykryciem, który w przyszłości wykorzystam jako opakowanie dla moich kosmetyków DIY




        Przez ostatnie 3 tygodnie February Financial Fasting dokładnie poznałam nasz najsłabszy punk jakim są zakupy spożywcze... prawda jest taka, że nawet dokładnie planując co kupimy, ale nie mając gotowego tygodniowego planu posiłków, jak i nie znając szczegółowo posiadanych przez nas zapasów istnieje bardzo duże ryzyko że po pierwsze kupimy za dużo, po drugie że po prostu nie zjemy większości produktów, które w ostateczności trafią do kosza, a my nie tylko stracimy pieniądze ale również wygenerujemy dodatkowe śmieci ! Nie będę ukrywała, że tygodniowe planowanie zdrowych posiłków a przy tym ekonomicznych potrafi przyprawić o przysłowiowy ból głowy... zwłaszcza jeżeli w rodzinie jedna osoba jest na diecie lub ma inne preferencje kulinarne niż pozostali domownicy... jako osoba po całkowitej tyroidektomii muszę unikać pokarmów zawierających soję, niestety w większości przypadków soja wchodzi w skład wielu różnych produktów... ponadto unikam w produktach spożywczych dużych ilości soli, białego cukru, rafinowanych olei oraz wszelkiego rodzaju wzmacniaczy smaku i konserwantów. Niedoczynność tarczycy, podobnie jak niedoczynność tarczycy typu Hashimoto wymagają od chorego zbilansowanego i zdrowego sposobu odżywiania się, tak więc jest to mój priorytet przy ustalaniu tygodniowego menu.




     Od bardzo dawna jestem wielką zwolenniczką kuchni roślinnej i cały czas staram się poszerzać swoją wiedzę na ten temat. Nie jestem weganką ani wegetarianką, chociaż większość mojego jadłospisu to głównie posiłki oparte na warzywach. Ustalając tygodniowe menu lubię korzystać z posiadanych przeze mnie wegańskich i wegetariańskich książek kucharskich takich jak np. Jadłonomia oraz magazynu Slowly Veggie. Inspirację kulinarne czerpię zarówno z blogów tj. Am mniam, I Love Vegan, Green Scarf czy Vegan Richa, jak również z kanałów YouTube tj. The Vegan Corner, High Carb Hannah, Fablunch oraz Shannon Sullivan. Bardzo gorąco polecam wszystkim zainteresowanych zarówno dietą wegańską jak i oszczędzaniem ciekawy artykuł The Ultimate Guide to Going Vegan on a Budget  znajdujący się na stronie Thrive Cuisune. Dzięki szczegółowej inwentaryzacji posiadanych przez nas zapasów, na której podstawie planuję nasze tygodniowe menu udało nam się zmniejszyć średnio o 50% wydatki jakie ponosimy na zakup produktów spożywczych w danym tygodniu. Oczywiście jest to spowodowane w dużej mierze faktem posiadania dość sporych zapasów spożywczych przed rozpoczęciem wyzwania ! Planując posiłki staram się, tak "zarządzać" zakupionym  aby całkowicie do wykorzystać np. jeżeli kupuję 1/2 kg kapusty kiszonej to połowę przeznaczę na surówkę a z drugiej połowy zrobię np. kapuśniak w kolejnych dniach !

     Przed nami ostatni tydzień wyzwania, w który mam nadzieję uda mi się zrealizować postawiony sobie wcześniej cel, mianowicie sprzedać całość lub chociaż większą część rzeczy, których po prostu nie używamy... i w ten sposób odzyskać chociaż część pieniędzy jakie wydaliśmy decydując się na ich zakup. Poza tym podjęliśmy decyzję, że rzeczy, których nie uda nam się sprzedać oddamy chętnym lub po prostu wyrzucimy.


- keep life simple -

Anna


19 komentarzy:

  1. Też ruszyłam ostatnio ze sprzedażą części rzeczy :)
    Pozdrawiam, Juliet Monroe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę powodzenia - pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. Ja własnie dzisiaj wziełam się za sprzedaż rzeczy, których po prostu nie uzywam.. było mi ciężko się z nimi rozstać, ale na co mają leżeć i się kurzyć.
    Podziwiam Cię za to wyzwanie

    Zapraszam www.pannaanna92.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za miłe słowa :) życzę powodzenia w sprzedaży - pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  3. Mam to samo z jedzeniem, musiałam wyrzucić gluten, soje i orzechy a teraz całkiem przejść na weganizm bo od mięsa choruje (pies wie co w nim dają). Tylko ja tak w domu jem, fakt że wiele rzeczy jemy razem, ale gdybyśmy mieli wszyscy jeść ten sam chleb, to na jedną kolację za sam chleb ponad 20 zł by wyszło, gorzej jak będę mieć własne dzieci, które mogą po mnie odziedziczyc alergię i celiakie. Program, który ostatnio polecałas swietnie się sprawdzil - mam jasno pokazane ile na co wydaje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emilo doskonale Cię rozumiem :( w kwestii mięsa mam podobnie - przy dużych dawkach lewotyroksyny jest mi po prostu niedobrze po zjedzeniu mięsa :( gorąco polecam Ci kanał Shannon Sullivan która rownież cierpi na celiakie i jest health couch. Na jej kanale jest dużo bardzo fajnych wegańskich przepisów. Zgadzam się z Tobą, że wiele produktów zwłaszcza tych dedykowanych dla konkretnej diety lub sposobu odżywiania się jest po prostu droga... ostatnie tygodnie uzmysłowiły mi to jeszcze bardziej zwłaszcza kiedy planując zakupy oraz spersonalizowane menu zaczynasz dostrzegać realne koszty jakie ponosi się na artykuły spożywcze. Życzę zdrówka - pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    2. O to sprawdzę, bo wczoraj już mi zdrowie dokopało i nie wiem czy alergia czy po prostu grypa jakaś. Muszę w końcu zacząć zakupy planować, bo w sumie nic nie planuje i potem jem suchy chleb :) Dziękuje i również życzę zdrowia oraz powodzenia w diecie :)

      Usuń
  4. Nie wiedziałam o tej darmowej kawie/herbacie w Ikea. Zaskoczyłaś mnie.
    Ja jestem wręcz maniaczką świec z Ikea. Są tanie i mają przepiękne zapachy. Żadnych innych nie potrzebuję. Ciekawa jestem tych, które pokazujesz. Nie znam ich. Jak będę to na pewno sprawdzę.
    Co do kuchni roślinnej - wow! Ile książek. Sama póki co zgłębiam wiedzę na jej temat głównie z Internetu, ale nie ukrywam, że chciałabym zakupić też jakąś książkę, bo jednak kartki papieru to nie to samo co ślepienie w komputer. Na Jadłonomię się kuszę od... dawna :)
    Pozdrawiam serdecznie! Miłego wieczoru :) M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podzielam Twoją opinię w kwestii świec Ikea Magdo :) W kwestii książek o kuchni roślinnej - postanowiłam zainwestować w kilka ciekawszych wg mojej subiektywnej opinii pozycji. Pozostałą wiedzę również czerpię z internetu - głównie z blogów i vlogów, którymi podzieliłam się w powyższym poście - pozdrawiam serdecznie i życzę Ci miłego wieczoru Magdo :)

      Usuń
  5. Ahh znam to doskonale ... jak nie zaplanuje i dokładnie nie sprawdzę zapasów :p do kupuje i marnuje potem niestety jedzenie :(
    http://coconailsbeauty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam podobny problem jednak staram się z nim walczyć - pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  6. Też muszę się zebrać, aby posprzedawać trochę rzeczy, ciągle to odkładam:)
    obserwuję i zapraszam do siebie
    http://weera-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami najtrudniej jest zrobić pierwszy krok - pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  7. Ja od długiego czasu planuje sprzedam kilka rzeczy, które nie są mi potrzebne, a wyrzucić szkoda bo dobre i nikt nie chce :D
    Świeczki wyglądają interesująco. Wcześniej nie słyszałam o takich :)

    Obserwuję!
    http://niepoprawnymakijaz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę powodzenia w sprzedaży - pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  8. Muszę się zaopatrzyć w Jadłonomię..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ! Bardzo ciekawa i pełna pysznych przepisów pozycja - pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  9. Ja bardzo dużą uwagę przykładam do sposobu odżywiania, co jest spowodowane głównie tym, iż sama choruję na Hashimoto. Od bardzo dawna jem wegetariańsko, a od kilku miesięcy przestałam spożywać także nabiał i gluten. Planowanie posiłków to dla mnie istny koszmar, bo chłopak całkowicie nie stosuje się do żadnej diety :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed całkowitym usunięciem tarczycy też cierpiałam na Hashimoto... faktycznie dieta jest bardzo istotna w chorobach tarczycy jednak przez wielu lekarzy a nawet samych chorych jest traktowana dość przedmiotowo. Faktycznie planowanie posiłków potrafi być uciążliwe o czym sama przekonałam się w ciągu ostatnich tygodni zwłaszcza, że mam ten sam problem z MM który również nie stosuje żadnej diety - pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń