Translate

czwartek, 2 marca 2017

February Financial Fasting - days 22 - 28

      28 lutego skończył się czwarty a zarazem ostatni tydzień February Financial Fasting. Decydując się na podjęcie wyzwanie "oszczędny luty" kierowałam się głównie kwestią oszczędzania pieniędzy, jednak dzięki temu doświadczeniu zaoszczędziłam nie tylko dość sporą kwotę, ale lepiej poznałam samą siebie i mój stosunek do pieniędzy... tak więc, generalnie jestem zadowolona z podjętych w ciągu ostatniego miesiąca decyzji. Udało mi się spełnić większość z zaplanowanych postanowień, jednak niestety z powodu choroby nie udało mi się zrealizować postanowienia o sprzedaży nieużywanych przeze mnie rzeczy, jednak zdecydowałam, że nie będę rezygnować z tego pomysłu i w najbliższym czasie postaram się go zrealizować.

     W ciągu 4 tygodni wyzwania nie tylko udało mi się zaoszczędzić dość sporą kwotę pieniędzy, ale przede wszystkim dokładnie poznać nasze finansowe "wąskie gardła"... jakim są głównie zakupy spożywcze oraz zapasy. Oczywiście od dawna staram się planować prawie wszystkie swoje zakupy jednak w kwestii artykułów spożywczych bez ustalonego wcześniej tygodniowego menu naprawdę jest dość trudno zarówno zaplanować zakupy, jak i zarządzać posiadanymi zapasami !





      Ustalanie tygodniowego menu powinno zacząć się od dokładnej analizy posiadanych zapasów. W ten sposób unikniemy ponownego kupowania produktów, które już posiadamy ! Poza tym wiedząc co mamy łatwiej jest ułożyć tygodniowe menu i określić jakie produkty, które powinniśmy dokupić. Dzięki temu po pierwsze oszczędzamy, po drugie kontrolujemy co kupujemy a następnie spożywamy, poza tym łatwiej jest w ten sposób przestrzegać diety lub konkretnych zaleceń lekarskich !

     Od dłuższego czasu interesuję się ideą zero waste i staram się zdobywać jak najwięcej informacji na ten temat. Dzięki temu ograniczyłam "produkcję" śmieci, staram się kupować większe opakowania a jeżeli istnieje taka możliwość kupuję dany produkt w opakowaniu uzupełniającym lub idę na zakupy z własnym pojemnikiem np. na kiszoną kapustę czy ogórki. Niektóre idee zero waste wcieliłam lub wcielam w życie... inne nadal są dla mnie dość kontrowersyjne jak np bulion warzywny z obierek  - dla zainteresowanych poniższe video




     Podsumowując... ostatni miesiąc pozwolił mi poznać moje/nasze słabe strony i dał mi możliwość wprowadzenia zmian ! Powstrzymując się w lutym od zakupów zdałam sobie sprawę, że wielokrotnie nie zdajemy sobie sprawy ile tak naprawdę wydajemy np. na jedzenie na mieście, kawę w ulubionej kafejce itp... jeżeli codziennie lub kilka razy w tygodniu wydajemy np. kilka lub kilkanaście złotych to w miesięcznym rozrachunku okazuje się że wydaliśmy kilkadziesiąt, sto lub nawet ponad sto złotych ! w pewnym sensie wydajemy te pieniądze "bezwiednie" i dlatego warto jest się przyjrzeć tego typu wydatkom zwłaszcza kiedy planujemy zacząć oszczędzać na dany cel.

     Bogatsza o doświadczenie postanowiłam, że nadal będę starała się oszczędzać jednak nie tak "restrykcyjnie" jak podczas "oszczędnego lutego" ! Nie zamierzam odmawiać sobie wszystkich przyjemności np. wypicia kawy w mojej ulubionej kafejce czy lunchu w jednej lubianych przez nas restauracji... nie zamierzam jednak popadać w skrajności i zachować umiar dlatego postanowiłam, że nie będę przekraczała 4 wyjść w miesiącu. Zdecydowałam, że nadal będę kontynuowała planowanie tygodniowego menu chociaż na początku faktycznie jego sporządzenie sprawiało mi dość spory kłopot... obecnie idzie mi całkiem dobrze z czego jestem bardzo zadowolona. Mam nadzieję, że podjęte przeze mnie wyzwanie okaże się być motywacją dla innych... tak więc trzymam w kciuki i życzę powodzenia !


- keep life simple -

Anna

8 komentarzy:

  1. Gratulacje, ja dzięki aplikacji, którą poleciłaś zaczęłam pilnować swoich oszczędności :) Jedynie wczoraj miałam moment słabości i zamówiłam buty, ale prawie 100 zł i tak na nich zaoszczędziłam więc pocieszam się, że dobry wybór zrobiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa Emilio :) Cieszę się, że polecana przeze mnie aplikacja spełniła Twoje oczekiwania, a w kwestii "chwil słabości" to każdy z nas je ma... i to też ma swój urok ;) - pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    2. Nie ma za co :) To fakt, mimo wszystko stare nawyki mi zostały i nadal szukam kodów i zniżek byleby oszczędzać :D

      Usuń
  2. to jest bardzo dobry patent aby więcej zostawało na koncie:) ja np robię tak że nie chodzę ostatnio do galerii handlowych. nie ma kuszenia się widokami nie ma kupowania:D a portfel się cieszy:) obserwuję z miłą chęcią i zapraszam serdecznie do siebie;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy wpis. Oszczędzanie nie jest niestety moją mocną stroną, ale kombinuję z aplikacjami i narzędziami, które pomogą mi to zmienić. Świetnym pomysłem na dodatkową kwotę w portmonetce jest też sprzedaż nieużywanych rzeczy. Moim najgorszym grzeszkiem jest nagradzanie się tzw. "drobiazgami" (które niekoniecznie mają ze skalą drobiazgu wiele wspólnego) za różne osiągnięcia lub na poprawę humoru - muszę nauczyć się zamiast tego zasilać skarpetkę ;) Odkryłam też ponownie.....skarbonkę! Wrzucam do niej drobne kwoty - takie 2 i 5 zł rach ciach z portfela i opróżnię ją dopiero kiedy pęknie w szwach. Postanowiłam, że za zgromadzoną kwotę - kupię coś naprawdę solidnego/trwałego/i na dłużej w swojej klasie, by rzeczywiście odczuć, że jest to nagroda :)

    Pozdrawiam
    Paulina
    www.paulinejournal.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. wczoraj się skusiłam li na czekoladę:D nieplanowany wydatek za 3 zł xd

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja chyba muszę z tego skorzystać ponieważ wydaje pieniądze jak szalony!
    A tobie to gratuluję że wytrwałaś :)

    Zazuul.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Brawo, ja od stycznia staram się oszczędzać, na razie jestem świadoma wydatków bo każdą kwotę zapisuję w kalendarzu z krótką notatką gdzie wydałam i co kupiłam.na razie nie oszczędzam za dużo. ale i tak robię postępy.

    OdpowiedzUsuń