28 dni wyzwania "Oszczędny luty"

     Dziś mija ostatni dzień wyzwania  "Oszczędny luty",  które w tym roku nie dokońca przebiegło zgodnie z moimi oczekiwaniami... oczywiście udało mi się zaoszczędzić pewną kwotę, ale zmuszona sytuacją musiałam dokonać nieplanowanego zakupu, który w znaczny sposób uszczuplił moje lutowe oszczędności. Poza tym w ciągu ostatnich 14 dni pojawił się niespodziewany wyjazd do Katowic, który również wiązał się z wydatkami, jednak nie mogę powiedzieć, że poniosłam porażkę ! Faktem jest, że zaoszczędziłam znacznie mniej niż w roku ubiegłym, jednak wyzwanie zowocowało nowymi doświadczeniami a co najważniejsze zmianami, które wcielone w życie w przyszłości zaowocują sporymi oszczędnościami. 


     Od dawna staram się podróżować uwzględniając zarazem założeniam minimalizmu, jak również Zero Waste. Generalnie podróżuję samochodem -  zdaję sobie sprawę, że wiele osób zarzuci mi, że ten rodzaj transportu nie jest Zero Waste, jednak ja preferuję ten rodzaj - co jest dla mnie dużym ułatwieniem. Po pierwsze koszt zakupu paliwa w większości tras pokrywa się z kosztami zakupu biletów autobusowych lub kolejowych, po drugie nie mam żadnego ograniczenia czasowego.  Kiedy podróżuję zawsze zabieram z sobą prowiant na drogę w postaci kanapek, owoców, orzechów oraz napojów w kubkach termicznych i bidonach. Oczywiście przy długich trasach robiąc krótki postój zdarza mi się kupić kawę czy herbatę, jednak nawet podróżując można oszczędzać. W moim iPhone poza aplikacjami tj. Rossmann i Biedronka o których wspominałam w ostanim poście - link tutaj - posiadam m.in. aplikacje McDonalds, Burger King oraz KFC . Dzięki aplikacjom mogę uzyskać kupony zniżkowe. Podczas ostatniej podróży skorzystałam z kuponu i zakupiłam 2 kawy cappucino w cenie jednej w McDonalds. Nie było żadnego problemu, aby druga kawa trafiła do mojego kubka termicznego, a mleko krowie zamieniono na mleko sojowe. Kolejną oszczędnością są karty lojalnościowe, które są wydawane przez niektóre restauracje sieciowe tj. Pizza Hut czy Sphinx. Wiele osób błędnie myśli, że w restauracjach sieciowych nie znajdze zdrowego posiłku... zawsze można wybrać coś wegetariańskiego lub wegańskiego a przy tym zaoszczędzić !

     W kwestii minimalistycznego pakowania nie mam większych problemów z wyborem ootd itp., jednak ostatnio zaispirowała mnie swoim postem na Instagram Bogusia autorka bloga Piękno i Minimalizm   i jej zawartość torby na 2 dniowy wyjazd. Na podróż wybrałam jeansy boyfriend, t-shirt w paski, szary kardigan i botki, do torbt trafiły natomiast  czarne jeansy rurki, bluzka, piżama, bielizna oraz minimalistyczna kosmetyczka - niebawem planuję odzielny post o zawartości mojej minimalistycznej kosmetyczki oraz o obecnej pielęgacji cery, ciałam włosów i makijażu. Wszystko spakowałam w torbę sportową Nike do jogi. Wyjazd okazał się udany pod każdym względem. Osobiście uważam, że lekkie podróżowanie to klucz do udanych wyjazdów !

     Podsumowując lutowe wzwanie mogę spokojnie stwierdzić, że generalnie jestem zadowolona pomimo że nie udało mi się zaoszczędzić dużo pieniędzy. Zaoszczędzone pieniądze zamierzam przeznaczyć m.in. na odświerzene zawartości mojej Capsule Wardrobe oraz uzupełnienie mojej minimalistycznej kosmetyczki o niezbędne produkty pielęgnacyjne i kosmetyki do makijażu. Generalnie nadal planuję w pewnien sposób kontynować wyzwanie i oszczędzać, ponieważ niebawem czekają mnie spore wydatki związane z kwestią zawodową. Mam nadzieję, że moje doświadczenia staną się nie tylko inspiracją, ale bodźcem działania który zaowocuję dużymi oszczędnościmi - Powodzenia ! 


- keep life simple -

Anna

Komentarze

  1. W sumie dobrze, że udało się cokolwiek zaoszczędzić w końcu o to dokładnie chodziło :) Na pewno jest to dobry krok do oszczędnego życia, a jeszcze większy do nauki gospodarowania swoimi finansami. I choć ja z tym problemów nie mam to myśle, że wiele mogłabym wyciągnąć z takiego wyzwania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieoczekiwane wydatki zawsze się mogą zdarzyć, np. mój mąż teraz potrzebował nowych butów zimowych, chociaż namawiałam go na zakup już w październiku, bo trochę to przewidywałam. Ja natomiast zgubiłam czapkę, a zima nie odpuszcza i musiałam kupić nową;P

    Fajnie, że udało Ci się zaoszczędzić. Mi się akurat na wyjazd do Poznania z Gdyni nie opłacało jechać samochodem, koszt pociągu wyszedł mniejszy i był nawet komfortowy. Bilety kupowałam z miesięcznym wyprzedzeniem więc na tym też zaoszczędziłam, niż gdybym kupowała na ostatni moment. Karty lojalnościowe i aplikacje są fajne, ale wkurza mnie ich "noszenie". Portfel robi się olbrzymi, a na telefonie brakuje pamięci:P No nic, jakoś próbuję to pogodzić.

    OdpowiedzUsuń
  3. W przypadku oszczędzania nawet niewielka zaoszczędzona kwota cieszy, ale taka która rzeczywiście z nami zostaje, a nie ta wirtualna typu kupiłam coś, bo było teraz dużo tańsze, chociaż niekoniecznie mi teraz potrzebne :-) do aplikacji rossmana przymierzam się od dawna, ale zawsze mi się o niej przypomina jak stoję już przy kasie :-) pozdrawiam i życzę wytrwałości w oszczędzaniu!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty