Translate

piątek, 2 lutego 2018

February Financial Fasting czyli Oszczędny Luty

     W ubiegłym roku po raz pierwszy podjęłam wyzwanie February Financial Fasting, którego pomysłodawczynią jest Canna Campbell czyli SugarMamma.TV. W tym roku ponownie postanowiłam podjąć wyzwanie, jednak nieco dostosować je do polskich realiów życia - tak więc po pierwsze nazwałam je oszczędny luty, po drugie wyzwanie nie tylko będzie dotyczyło powstrzymywania się od impulsywnych lub nieplanowanych zakupów, ale również na obniżaniu wydatków oraz trikach jakie pomogą to osiągnąć ! Tak, jak w pierwotnym założeniu Canna Campell zamierzam ograniczyć wydatki oraz skupić się na możliwe jak najwięszych oszczędnościach przy jednoczesnym zachowaniu dotychczasowego standardu życia. Planuję gruntowny przegląd posiadanych przeze mnie rzeczy - ubrań, dodatków, butów, książek ect. oraz w miarę możliwości sprzedaż niektóych z nich na eBay lub Allegro. Poza tym zastanawiam się nad rezygancją z subskrybcji Showmax oraz Storytel i pozostaniu przy Netflix, ponadto planuję w miarę możliwości przez cały miesiąc dzielić zarówo na blogu, jaki i Instagram moimi doświadczeniami. 

     Oszczędzanie to dla wielu osób trudny termat... w dobie kart kredytowych, szybkich pożyczek, zakupów na raty ect... życie na kredyt w pewien sposób stało się modne, ale czy faktycznie musimy żyć w ten sposób? Oczywiście nie jestem przeciwnikiem zakupów na raty czy brania kredytów, jednak osobiście uważam, że wprowadzając niewielkie zmiany w nasze dotychczasowe życie mając różnego rodzaju zobowiązania kredytowe możemu zaoszczędzić i tym samym szybciej "uwolnić się" od ciążącego nam długu.




     Finanse zawsze odgrywały dużą rolę w moim życiu po części z racji wykształcenia, a po części z wychowania wyniesionego z domu.  Już jako dziecko uczyłam się oszczędzać z większymi i mniejszymi sukcesami. Niestety mój stosunek do pieniędzy zmienił się w momencie kiedy zaczęłam pracować... zarabiałam naprawdę dużo i wydawałam jeszcze więcej. Impulsywne zakupy, stołowanie się na mieście, wieczorne wyjścia itd. Pieniądze z mego konta dosłownie ulatniały się w mgnieniu oka... wszystko wydawało się takie fajne do pewnego dnia, kiedy bank pobrał prawie całe moje wynagrodzenie w ramach spłaty długu karty kredytowej. Wówczas zdałam sobie sprawę, że mój dotychczasowy styl życia oraz sposób zarządzania pieniędzy po zawiódł ! W przeciągu kilku miesięcy spłaciłam kartę kredytową, a następnie ją zlikwidowałam. Zaczęłam bardziej kontrolować wydatki i starałam się odkładać co miesiąc pewną kwotę. Dzięki temu zgromadziłam spore oszczędności, jednak życie jest nieprzewidywalne i w najmniej oczekiwanym momencie podjęłam zdecydowałam się podjąć pewne decyzje, które miały również wpływ na moje finanse...

     Kiedy kilka lat temu wcieliłam w życie idee minimalizmu oraz slow life nie do końca zdawałam sobie sprawę w jaki sposób przełoży się to na moją relację w posiadanymi środkami finansowymi. Faktycznie kupuję dużo mniej niż w przeszłości, a moje zakupy są dokładnie przemyślane, jednak nie powiedziałabym, że jest to sensu stricto oszczędzanie... dlatego między innymi w ubiegłym roku podjęłam wyzwanie February Financial Fasting dzięki któremu nauczyłam się bardzo wiele o moich codziennych wydatkach ! W tym roku zapraszam do wyzwania Oszczędny Luty, każdego kto pragnie zmienić swój stosunek do pieniędzy lub zaoszczędzić. Jeżeli chcesz podzielić się swoimi doświadczeniami wstaw zdjęcie na Instagram i oznacz #oszczędnyluty - Trzymam w kciuki za wszystkich ! Powodzenia !


- keep life simple -

Anna

    

8 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o tamtym wyzwaniu, Twoje wydaje się być całkiem interesujące. Ja sobie postanowiłam, że cały rok 2018 będzie dla mnie lekcją oszczędzania :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajne wyzwanie ! Trzymam w kciuki i mam nadzieję, że moje triki w kwestii oszczędzania okażą się pomocne w realizacji Twojego postanowienia. Trzyma w kciuki - pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    2. Też mam taką nadzieję! :D Ale to zobaczymy dopiero na koniec roku :D

      Usuń
  2. Aniu, powodzenia, myślę, że taki finansowy „post” to świetny pomysł. Jeżeli chodzi o mnie, to najlepiej na mnie działa nie wchodzenie do galerii handlowych bo „czego oczy nie widzą tego sercu nie żal” :) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Nie dziękuję" Moni ;) Mam nadzieję, że i w tym roku finansowy post okaże się sukcesem. Zgadzam się z Tobą, że unikanie pokus ułatwia finansowy post zwłaszcza teraz w dobie wiecznych promocji, wyprzedaży i przecen - pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  3. Też nie słyszałam wcześniej o tym wyzwaniu, ale zrobiłam ponownie porządki w moim mieszkaniu i postanowiłam się rozstać z kolejnymi przedmiotami, a pieniądze które do mnie wrócą lądują w puszce - na remont :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mam problemu z oszczędzaniem - mogę powiedzieć, że weszło mi w krew. Zgadzam się z tym, że najlepszą drogą jest unikanie pokus - nie chcę wydawać pieniędzy to nie chodzę do sklepów i nie szukam okazji w internecie. Pamiętam jak zaraz po studiach od czasu do czasu urządzałam sobie takie wyzwania oszczędnościowe - było to dla mnie bardzo trudne, bo zawsze wtedy trafiały się okazje do wydawania pieniędzy. Teraz od czasu do czasu pozwalam sobie na jakieś "szaleństwo" finansowe, ale nie mam żadnych stałych wydatków, z których mogłabym w lutym zrezygnować (nie przestanę przecież płacić za wodę ani opłacać obiadów syna, skoro z nich korzysta). Życzę Ci powodzenia i wszystkim, którzy dołączą do Twojego wyzwania!

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny sposób na oszczędzanie, nie słyszałam o tym wcześnie. Niedawno rozpoczął się nowy rok więc chyba warto spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń